CHRISTINA MULLAN PRZEDSTAWIA PRZEGLĄD RETROSPEKTYWY STEFANA MCKENNY W VISUAL CARLOW.
Pisząc o malarstwie w 1994 r. Adrian Searle zauważył, że wystawy malarstwa są często klasyfikowane jako swego rodzaju „zmartwychwstanie”. Przekonuje, że nie trzeba tak rozpatrywać tych wydarzeń – że malarstwo „nie jest pacjentem, nie jest chore, nie umiera, nie wymaga reanimacji. Nie dochodzi do rekonwalescencji, remisji, nie odradza się ani nie ożywia. Nie potrzebuje przebudzeń: malarstwo nie jest religią dawnych czasów”.1 Jeśli cokolwiek może świadczyć o tym stwierdzeniu, to obecna wystawa retrospektywna „Życie malarza: prace z lat 1958–2016” i towarzysząca jej wystawa zbiorowa „Dziedzictwo” w VISUAL Carlow, które starają się celebrować życie i trwały wpływ irlandzkiego artysty Stephena McKenny.
Geneza tej wystawy rozpoczęła się w 2016 roku, kiedy McKenna została zaproszona do stworzenia retrospektywy dla największej przestrzeni galeryjnej w Irlandii. Podczas wizyty studyjnej u kuratorki i koordynatorki galerii Emmie-Lucy O'Brien McKenna stwierdziła, że VISUAL nie jest miejscem „zbudowanym do malowania”.2 Pozornie kierowany chęcią zakwestionowania autorytetu tego 29-metrowego sześcianu, McKenna wybrał 71 obrazów z lat 1958-2016, których kulminacją był niesamowity powiew w stylu salonowym. Artysta wybrał prace specjalnie do „Życia malarza”, pracując nieustannie na podstawie modelu architektonicznego w skali, który zbudował do tego zadania. Po śmierci artysty w 2017 roku wystawę dokończono dzięki pomocy rodziny McKenna i Galerii Kerlin (reprezentującej majątek artysty).
Wchodząc do głównej przestrzeni galerii w VISUAL, uderza ogromna skala przestrzeni galerii, a także oszałamiająca arena prac na wystawie. Obrazy wspinają się po ścianach, ale są dyskretnie pogrupowane według gatunku, tematyki lub chronologii. McKenna pracował wytrwale i wiernie od wczesnych wypraw do abstrakcji i surrealizmu w latach 1950. i 60., aż po bardziej znane klasyczne europejskie i mitologiczne płótna. W jego słynnych wnętrzach znajdują się martwe natury; malownicze ogrody skąpane są we włoskim świetle. Drzewa są wyrywane z korzeniami w niemal apokaliptycznej wizji Arkadii, podczas gdy dublińskie autobusy przemierzają pejzaże Richard Scarry. Narcyz wpatruje się rozpaczliwie w swój basen, podczas gdy szympansy biegają wolno, a irlandzki wilczarz Fionna MaCoula, Bran, uśmiecha się. Marat i rewolucja francuska siedzą wygodnie obok rodzimych czapli i mew.

McKenna ściśle trzymał się stałej konstrukcji swoich obrazów, ale jego tematyka podlegała ciągłym zmianom. Delikatne studium tęczy przechodzi w brutalny pejzaż morski, demonstrując to, co artysta nazwał „rygorem przyzwolenia na siebie”. W jego produkcji nie ma cenzury. Tematyce dopasowuje w tempie stałość jego twórczości. Chociaż mówił o swojej pracy „naukowo, nie są one wielkie”, jego praktyka unikała pojęcia „izmów” na rzecz alegorii i „niepodzielnej substancji” materii malarskiej, aby zbudować znany, namacalny świat, w którym leżą pompejańskie ruiny odpowiedni tweed Donegal; gdzie River Barrow gości „Marie-Antoinette i jej panie bawiące się w dojarce na podwodnych łąkach Moneybeg”.3

Kluczową wartością w centrum tej retrospektywy jest być może ta, która pozostała głównym najemcą przez całą karierę McKenny jako malarza. Jest to przedstawienie, które reprezentuje życiowe dociekanie, często w powtarzających się fragmentach; coś, co staje się widoczne dopiero po drugiej wizycie lub bardzo szczególnej uwadze zwróconej na towarzyszący jej przewodnik po galerii. Jedna seria (Nocny Festiwal, Tłum przy ogniu z wodą oraz Procesja z ogniem) przedstawiają postacie zgrupowane wokół ognisk oraz w wieczornym orszaku z zapalonymi pochodniami. To także intensywne studia światła, odbicia, figuracji i płomienia, powtarzające w materii malarskiej to, co było kluczowe dla dociekań artysty: „Zajmowałem się pewnymi podstawami ludzkiej sytuacji, czy też ludzkiej działalności, w kontekstach przestrzennych, które zasadniczo były krajobraz w charakterze.” Stylistycznie wyglądają na malowane jednocześnie lub co najwyżej kilka tygodni. Dokładniejsza analiza pokazuje, że prace te obejmują okres trzydziestu lat. Kolejne proste trio początkowo grupuje małe stada płynnie renderowanych ptaków z przypadkowym, nieoprawionym badaniem (Punkt St John's) umieszczony elegancko pod własną ewolucją w toskański plac miejski (Pitigliano ze stadem ptaków). Otulają one trzepoczącą ptasią sylwetkę na tle intensywnego błękituPtaki i drzewa). Ta mała trójca pokazuje edykt McKenny, że malarstwo jest „rzemiosłem życia”. Te małe płótna obejmują ćwierć wieku między rześkim studium a zawiłym włoskim pejzażem miejskim.

Wyjątkowo wzruszający jest pokaz zbiorowy zatytułowany „Dziedzictwo”, towarzyszący „Życiu malarza”. Mieszcząca się w Link Gallery wystawa prezentuje prace sześciu współczesnych artystów: Adama Bohanny, Eithne Jordan, Stephena Loughmana, Williama McKeown (1968–2011), Isabel Nolan i Mairead O'hEocha, na których praktyki bezpośrednio wpłynęła technika Stephena McKenny, porady i przyjaźń. Artyści ci korzystali nie tylko z praktycznych środków i rad McKenny (przepisy na malowanie nieba; „jeśli utknęli po coś do namalowania, pomaluj drzewo”), ale z nieskazitelnej wytrwałości artysty, który malował i wierzył w malarstwo. W rozmowie na otwarciu wystawy mówiono, że niezmienności jego własnych konstrukcji dorównuje tylko stałość jego osobistego tworzenia – że był kimś bardzo pogodzonym ze swoją pracą.
Ta pewność jest widoczna w jego spuściźnie, z jego przełomową kuratorką „The Pursuit of Painting” w IMMA w 1997 roku, w jego przekonaniu, że praca musi się wydarzyć wszędzie – jeśli nie w drobiazgowo dotrzymywanych godzinach pracy studia, to mocowane w otwartym oknie hotelu w porcie europejskim. Odniesienia do mitologii i paradoksu – humorystyczne, bo można by namalować obraz paradoksu – tworzą rusztowanie, na którym wisi jego praca. Same fundamenty widać na wystawie „Dziedzictwo” z precyzyjnymi drzewami Stephena Loughmana, wystawnymi Adama Bohanny Chłopiec z kijem i płócienny osioł Isabel Nolan, Pompeje, wpatrując się w sadzawkę złotych rybek, którą podobno lubi jeść czapla na terenie galerii.
Christina Mullan jest pisarką i badaczką mieszkającą w Galway.
„A Painters Life: Stephen McKenna (1939–2017) Prace z lat (1958–2016)” oraz „Legacies” będą kontynuowane w VISUAL Carlow do 19 maja.
visualcarlow.pl
Uwagi:
1 Adrian Searle i Linda Schofield, Bez ograniczeń: Możliwości malowania; Hayward Gallery, Londyn, 3 marca do 30 maja 1994 r (Londyn: South Bank Centre, 1994).
2 Wyrażenie to przypomniała sobie Emma-Lucy O'Brien podczas swojego wystąpienia na temat McKenny w programie VISUAL 9 lutego. Odwiedziła artystę w jego pracowni, gdy planowali wystawę.
3 TF O'Sullivan, Goodly Barrow: Podróż po irlandzkiej rzece (Lilliput Press, 2002), cytowany przez Stephena McKenna, Księga Barrow (Władze lokalne Carlow: Carlow, 2004).
Obraz funkcji:
„A Painters Life: Stephen McKenna (1939–2017)”, widok instalacji, VISUAL Carlow, 2019; zdjęcie: Ros Kavanagh, prawa autorskie i dzięki uprzejmości VISUAL Carlow.