Dock, Carrick-on-Shannon
19 stycznia - 9 marca 2019
Historie przemieszczeń nie są estetyczne. Są to sytuacje pospieszne, nieplanowane, reaktywne, bez dużej ilości czasu i zasobów na kalkulacje lub intencje. Być może jest to jeden z powodów, dla których wielu ludziom trudno jest identyfikować się z osobami ubiegającymi się o azyl; Większości z nas trudno jest pojąć tak pilną potrzebę ucieczki przed niebezpieczeństwem i znalezienia bezpieczniejszego miejsca.
Ostatnia wystawa Anity Groener w The Dock uchwyciła to wyzwanie, zanim jeszcze podeszliśmy do pracy. Tytuł „Przeszłość jest obcym krajem” – zaczerpnięty z otwarcia powieści LP Hartleya, Posłaniec (1953) – podkreślał to poczucie dystansu. Rozłożona w trzech przestrzeniach galerii, sama praca miała na celu pokonanie tego dystansu poprzez identyfikację i portretowanie indywidualnych doświadczeń. Wyzwaniem było umieszczenie tych historii w globalnej narracji historycznej o „poszukiwaniu schronienia”, przy jednoczesnym uznaniu, że każda relacja należy do jednostki.
Galeria 1 gościła tytułową instalację, przedstawiającą drzewa wiszące w powietrzu i połączone bandażami, tworzące uporządkowaną matrycę o prostych liniach. Te przemieszczone drzewa nie były zakorzenione w miejscu i odżywiane ziemią, aby wyrosły gałęzie lub liście, były suche i całkowicie zależne od struktur, które utrzymywały je w pozycji pionowej. W tym samym miejscu znalazło się również wideo zatytułowane Nest (2018), ukazujący ptasie gniazdo rozbijane w ciemności przez parę rąk na gałązki. Prace te stanowiły mocną deklarację otwierającą zarówno na temat przemieszczenia, jak i na powracający motyw wizualny Groenera – rysowanie zarówno w przestrzeni dwuwymiarowej, jak i trójwymiarowej.
Galeria 2 przeniosła narracyjny wątek ze świata przyrody z powrotem do społeczeństwa. Duży krąg gałązek, zamontowany na przeciwległej ścianie, działał jak swego rodzaju diorama, trzymająca miniaturowe sylwetki osób lub grup podróżujących wzdłuż ciemnych odgałęzień. Spodziewano się niektórych scen, na przykład grupy kobiet niosących paczki na głowach, gdy idą, ale niektóre szczypały dojmującymi, takimi jak mężczyzna stojący z podniesionymi rękami, przypuszczalnie poddający się nieznanemu prześladowcy.

Na przeciwległej ścianie pięć animowanych rysunków zatytułowanych Chwile (2018), zawierały krótkie fragmenty wywiadów prasowych z dziećmi przesiedlonymi z Syrii. Nawet gdy stały nieruchomo, postacie były animowane, jakby w każdej chwili te dzieci miały kontynuować aktualizację swojego obecnego życia. Minimalne, ręcznie rysowane linie zostały narysowane wokół tych przedstawionych w materiale filmowym, redukując emocjonalną zawartość tych scen do najbardziej istotnej i utrudniając ich pozostawienie po obejrzeniu.
Seria pięciu rysunków tuszem i gwaszem na papierze została zaprezentowana w Galerii 3, dodatkowo uosabiając alegorię rysunku jako praktyki społecznej. Tworzone linia po linii, punkt po punkcie, te rysunki są ćwiczeniem w centrum uwagi. Każdy znak jest inny, niepowtarzalny i ma swój własny moment powstania. Na antresoli galerii narracja wydawała się ponownie nagle przesunąć się z lokalnej na globalną, dzięki zapętlonemu wideo zatytułowanemu Migać (2018), przedstawiający tematycznie ułożone zdjęcia międzynarodowych ofiar, które zostały przesiedlone. Chociaż obrazy w tym filmie były głównie prezentowane w skali szarości, niektóre kolory były wprowadzane okresowo, aby podkreślić konkretną postać lub moment w czasie, co zapewniało chwile ulgi intensywnej sekwencji i wrażenia podczas oglądania. Ten utwór zapewnił również głośny, głęboki dźwięk bicia serca, który rezonował w trzech przestrzeniach galerii.
We współczesnym społeczeństwie zachodnim szkoli się nas do bycia członkami publiczności – jest to sposób, który jest częściej używany cynicznie, aby manipulować i znieczulać nasze reakcje na niesprawiedliwość. Groener wykorzystuje tę współczesną dyspozycję, aby zademonstrować empatię, do jakiej jesteśmy zdolni, gdy czyjaś historia jest nam przekazywana z troską. Spacer po „Przeszłości jest obcym krajem” był bez wątpienia trudnym przeżyciem. Artysta wytrwale bawił się naszą umiejętnością przechodzenia między długimi ujęciami a ekstremalnymi zbliżeniami, od bolesnej historii po globalny wpływ i vice versa. Rysując, będąc jej podstawowym medium, artystka starannie umieściła linie, oznaczenia i oświetlenie, aby stworzyć piękne kształty, jednocześnie upewniając się, że poszczególne elementy nie zgubiły się w procesie. Podsumowując, wystawa alegorycznie wykorzystuje manipulację wizualną, aby przyjąć współczującą postawę polityczną.
Moran Been-noon jest niezależnym kuratorem i artystą mieszkającym w Dublinie.
mobespaces.wordpress.com
Obraz funkcji:
Anicie Groener, Przeszłość jest obcym krajem, 2019, widok instalacji, The Dock; zdjęcie autorstwa Paula McCarthy'ego.