THOMAS POOL DYSKUTUJE O NOWYM FILMIE KELLY REICHARDT, MÓZG GŁOWY, PREMIERA W IRLANDII PRZEZ HUGH LANE GALLERY WE WSPÓŁPRACY Z VOLTA PICTURES.
„Nie próbujcie tego w domu” – powiedziała Barbara Dawson, dyrektorka galerii Hugh Lane, otwierając irlandzką premierę nowego filmu o kradzieży dzieł sztuki. Mózg, w kinie Lighthouse w Dublinie, 14 października. Najnowszy film w reżyserii Kelly Reichardt, Mózg Fabuła koncentruje się na JB Mooneyu (w tej roli z nieudolnym urokiem Josh O'Connor) – porzuconym przez szkołę artystyczną, niedostatecznie zatrudnionym stolarzu, ojcu dwóch synów Tommy'ego i Carla (w tej roli Jasper i Sterling Thompson) oraz mężu Terri (w tej roli, szczerze mówiąc, niewykorzystana, Alana Haim). Irlandzka premiera odbyła się w Hugh Lane Gallery we współpracy z Volta Pictures. Było to pierwsze wydarzenie w ramach nowego programu edukacyjnego galerii, realizowanego w czasie jej zamknięcia z powodu gruntownego remontu (w tym budowy nowej biblioteki miejskiej) w ciągu najbliższych trzech lat.

W przypadku filmu o napadzie, Mózg jest równie zaskakująco ironiczny, co polityczny. Film rozpoczyna się i rozgrywa głównie w malowniczym podmiejskim Framingham w stanie Massachusetts. W pierwszej scenie rodzina odwiedza lokalne muzeum sztuki, fikcyjne Framingham Museum of Art. Dzieci paplają z dziecinną obojętnością, podczas gdy ich matka, Terri, siedzi na ławce i obserwuje jakiś niewidoczny obraz. Z jednym rozgadanym dzieckiem na smyczy, JB przechadza się po pokoju, prezentując charakterystyczną dla Nowej Anglii sztukę ludową.
Gdy narasta przenikliwy, drapiący jazz w partyturze Roba Mazurka, zdajemy sobie sprawę, że szpieguje on stację. Zauważając śpiącego ochroniarza, brak kamer i potencjalnych świadków, JB wykorzystuje okazję, by wyrwać z wystawy małą drewnianą figurkę, schować ją do etui na okulary i wynieść w torbie żony. Dopiero teraz poznajemy tożsamość JB, gdy zatrzymuje się, by zawiązać sznurowadło przed ochroniarzem przy wyjściu, podczas gdy jego żona i dzieci opuszczają muzeum, nieświadomie wynosząc skradzioną figurkę. W ten sposób intryga się zawiązuje.

Akcja filmu rozgrywa się w latach 70. XX wieku i od razu przenosi nas w tamte czasy dzięki doniesieniom o wojnie zagranicznej, która wymknęła się spod kontroli, represjom ze strony nadgorliwej policji wobec studentów oraz potępieniu ruchu antywojennego przez prawicowego prezydenta. Brzmi znajomo? Wyjątkowa scenografia Anthony'ego Gasparro, wraz z kostiumami, ziemistą paletą barw Reichardta i mistrzowskim wykorzystaniem bladego, zimowego słońca, osadza nas w mrokach lat 1970.
Z pomocą kilku przyjaciół JB przekonuje ich, że napad przebiegnie bezproblemowo. Ich plan zakłada kradzież czterech obrazów Arthura Dove'a: Formy drzew (1932) Willow Tree (1937) Czołgi i zaspy śnieżne (1938), a Żółty Niebieski Zielony Brązowy (1941). Kradną samochód, zamieniają tablice rejestracyjne, ustawiają inny samochód do przewozu skradzionych dzieł sztuki i tworzą specjalne pudełko do przechowywania cennego łupu. Pozyskują nylonowe pończochy na maski, a Terri zszywa poszewki na poduszki w worki, do których upychają dzieła sztuki.
Nie do końca wiadomo, jak wiele lub jak mało Terri wie o poczynaniach męża. Jako żywicielka rodziny, wydaje się sfrustrowana brakiem produktywności męża, zwłaszcza w dniu napadu, gdy JB próbuje odwieźć dzieci do zamkniętej szkoły. Otwarcie mówi mu przez telefon, że to nie jest nagły wypadek i się rozłącza. To pierwsza przeszkoda dla naszego geniusza, gdy wypuszcza dzieci na ulicę z drobnymi pieniędzmi i każe im spotkać się z nim na parkingu późnym popołudniem. Pędząc, zabiera swoich kumpli, z których jeden jest uzbrojony, wbrew woli JB. Sam napad przebiega zgodnie z planem, dopóki nie natknie się na nich nastolatka ćwicząca francuski. Napad i jego konsekwencje wymykają się spod kontroli i zagrażają rozpadowi JB i jego rodziny.

Wyrazisty styl filmowy Reichardta pozwala na tworzenie powolnych, kontemplacyjnych ujęć, które, gdyby je uchwycić w formie statycznych zdjęć, nie wyglądałyby nie na miejscu w muzeum fotografii. Hopperowskie sceny kawiarni, ulic i miasteczek przenoszą widza w senny klimat amerykańskich przedmieść i wsi z czasów wojny w Wietnamie. Jedna ze scen, którą uznałem za szczególnie wymowną wizualnie, przedstawia JB w nocnym autobusie, obserwującego marynarza na przepustce bawiącego się z niemowlęciem, podczas gdy matka dziecka patrzy na to z uwielbieniem. Kiedy JB budzi się w dezorientującym porannym świetle, marynarza już nie ma, a dziecko i matka patrzą stoicko przed siebie, nawet nie zerkając przez okno, gdy świat mija ich z daleka.

Film pozostawia wiele niedopowiedzeń, a zdjęcia są pełne sugestii: porzucony paszport, plakat Nixona, New England Americana, telewizor wydający dźwięki wirników helikoptera i strzałów z karabinu maszynowego, kolorowa, nie na miejscu koszula agenta FBI, niezwykle szczegółowe mapy, na których JB zilustrował obrazy, aby pokazać je swoim współspiskowcom – krótka, ale zwięzła historia człowieka, którego talent został zmarnowany.
Mózg Podąża śladem długiej serii filmów o kradzieżach dzieł sztuki, ale różni się od tego gatunku, podejmując enigmatyczną kwestię tego, co sztuka znaczy dla nas jako jednostek. Być może nie od tamtego czasu Pociąg (1964) – w którym francuski ruch oporu udaremnił grabież najcenniejszych dzieł sztuki dokonaną przez nazistowskiego generała i miłośnika sztuki w przededniu wyzwolenia Paryża – czy autentyczna miłość do sztuki była aż tak wyraźnym motywem zbrodni?
Myśl o byciu ściganym zdaje się być czymś, co JB dobrze rozumie – z niedoborem gotówki i uciekając przez kraj, szuka schronienia u starych przyjaciół ze szkoły artystycznej. Tutaj polityka epoki, dotąd maskowana jedynie jako dekoracja, wysuwa się na pierwszy plan. Kanada, azyl dla „uchylających się od służby, radykalnych feministek, ćpunów… miłych ludzi”, jak mówi mu przyjaciel, jest dla niego jedyną drogą ucieczki z Ameryki, która zdaje się rozpadać w sobie. Realia przemocy państwowej, podziały polityczne i idea ucieczki z kraju stają się coraz bardziej znajome dla politycznie bezstronnego JB.

Tuż po napadzie JB, sam w domu, ostrożnie zdejmuje oprawiony kwiatowy obraz i umieszcza na ścianie salonu jedno ze skradzionych dzieł Dove'a. Kamera zatrzymuje się, a my widzimy, jak JB podziwia obraz, który znaczy dla niego o wiele więcej, niż nam wolno wiedzieć – to znajome, pełne szacunku uczucie, gdy siedzimy z czymś prawdziwym dla nas samych, czym nie chcemy się łatwo dzielić z innymi. Miłość Reichardt do sztuki, do tego, co w nas budzi, jest również widoczna, zarówno w filmie, jak i w jej szerszej twórczości, która od dawna przedstawia zapomnianych twórców oraz liczne sprzeczności i uzupełnienia sztuki. Znaczenie sztuki i sposób, w jaki ją cenimy, różni się w zależności od osoby w całym filmie. Nieustępliwy ojciec JB, sędzia, zauważa: „Nie do pomyślenia, żeby te abstrakcyjne obrazy były warte tyle zachodu”, podczas gdy lokalna mafia zaczyna interesować się skradzionymi dziełami, co uświadamia JB ich zainteresowanie.

Mózg nie jest sentymentalny w kwestii kradzieży, w przeciwieństwie do innych filmów o kradzieżach dzieł sztuki, gdzie złodzieje są albo wręcz nikczemni, albo ostatecznie przekonują ich populistyczne okrzyki à la Indiana Jones: „To powinno być w muzeum!”. Kradzież dzieł sztuki, zabieranie ich z widoku publicznego, przywołuje poczucie starożytnej niesprawiedliwości, niczym Zeus kradnący z powrotem płomień podarowany ludziom przez Prometeusza. Dlatego czujemy ulgę, gdy JB podnosi porzuconą gazetę, oznajmiając, że dzieło zostało odzyskane; czujemy, że być może JB również czuje ulgę. Uciekając, JB mówi Terri przez telefon, że zrobił to dla niej i ich dzieci, ale nieśmiało dodaje, że zrobił to również dla siebie. Być może jest to ukłon w stronę tego, jak rzekomo godny podziwu motyw mężczyzny popełniającego przestępstwo dla rodziny został na zawsze obalony przez Bryana Cranstona w finale serialu. Breaking Bad.

Związek sztuki i pieniędzy jest złożony, chaotyczny i często niewypowiedziany. Na pierwszy rzut oka uzasadnieniem nieudolnego napadu JB są względy finansowe, podczas gdy motywy jego wspólników zdają się nie sięgać głębiej niż gotówka. Egoizm JB i jego pragnienie, by wyrwać swoje życie z codzienności i wprowadzić je w erę wyjątkowości, stanowią sedno jego motywacji. Ostatecznie Reichardt znajduje dla JB drogę środka, który nie jest ani niepoprawnym faszystowskim rabusiem dzieł sztuki, ani mistrzem złodziei o złotym sercu; jest absolwentem szkoły artystycznej, zwykłym człowiekiem, który nienawidzi swojej zwyczajności, desperacko pragnącym zakosztować świata, który przegapił z powodu własnej bezczynności, niezdolnym do cieszenia się cichym spełnieniem życia rodzinnego. Zakończenie filmu, które tak szokująco i niespodziewanie pasuje do jego zwyczajności, wywołało falę suchego śmiechu, gdy ekran zrobił się czarny i pojawiły się napisy końcowe.
Mózg Premiera w kinach w całym kraju odbędzie się w piątek 24 października 2025 r.
Thomas Pool jest redaktorem ds. treści i produkcji w Visual Artists' News Sheet oraz redaktorem ds. zleceń w miniVAN.