KATHERINE NOLAN PRZYPOMINA O WYSTAWIE FINANSOWEJ ÁINE PHILLIPS W MART GALLERY W DUBLINIE.
Skoncentrowany wokół filmu krótkometrażowego, posmarowane masłem, ta wystawa Áine Phillips bada ucieleśnione domowe kobiecości poprzez performance. Forma prac różni się w zależności od rzeźby, malarstwa i ruchomego obrazu, a także występów na żywo w dniu premiery Phillipsa, Rachel Fallon, Heleny Walsh i Elli Bertilsson.

Co to znaczy być podsmażanym? Podczas wernisażu publiczność miała do czynienia z pełnym energii, dynamicznym doświadczeniem koncepcji będącej sercem wystawy. Wchodząc czerwonymi drzwiami Galerii MART, zwiedzający nieuchronnie napotykają kobietę w czerwonym toczku, ukrytą w zlewie. Phillips, jako absurdalna gospodyni wystawy, rozciera kopiec bloków masła i wyciąga ciepłą, ale śliską dłoń. Przed formalnym wprowadzeniem środków dystansu społecznego intymność uścisku dłoni, teraz pod lupą, jeszcze bardziej zelektryzowała tę prośbę o rozbicie czwartej ściany. Ożywiając i nawilżając nie tylko dłonie, ale także kontekst społeczny, aranżuje pokój pełen wymian i spotkań. Jest „uwięziona w domowym podziemiu”, wyjaśnia i próbuje się wydostać, używając tego masła jako „smaru”. Publiczność jest witana i proponowana „drogami do środka”, jak nawiązuje do innych artystów występujących w przestrzeni. Umożliwienie dostępu poprzez ten wyjaśniający sposób adresu jest bezpośrednio i strategicznie przeciwstawne powściągliwości tak dominującej we współczesnych formach sztuki.
Następne spotkanie to Rachel Fallon Rzeczy się załamują / zmienione ego, w którym formuje kulę z wełny stalowej. Pod jej ręką jest uformowany w kształt włosów starej kobiety. Przyziemny przedmiot domowy staje się pamiątka mori i przywołuje archetypy matki i babci. W kremowo-złotym fartuchu Fallon zaczyna układać materiał w długi warkocz. Unosi się cierpki zapach octu jabłkowego, który z czasem rdzewieje i obniża wytrzymałość stali. To poetyckie uhonorowanie niewidzialnej pracy kobiet, przywołujące zarówno szczecinę domowego trudu, jak i ciepłe uczucie patrzenia na ręce matki w pracy, jest jednocześnie głęboko indywidualne i zbiorowe, afektywne i symboliczne.

Po podłodze wije się duża rzeźba z wiązanych czerwonych ubrań, rozciągająca się na prawie całą przestrzeń. Czerwony Waga to pociąg z używaną odzieżą, który Phillips niósł ulicami Krakowa w przedstawieniu w 2013 roku. Mówi o dużym ciężarze i kolektywnie. Leżąc na podłodze jest fizycznie niemożliwy do uniknięcia i działa jak kręgosłup przestrzeni i spotkania, nieustannie przywracając widza do ucieleśnionego doświadczenia.
Omijając tę przeszkodę, widzowie natrafiają na „Performafilię”, zestaw akwareli, który powraca do innych tropów i postaci z żywej twórczości artysty z ostatnich lat. W formie malarskiej obrazy performansu są ikoniczne, ale delikatne i ujawniają powracające wątki. Torba Pani, Bogini oraz Dziewczyna z łodzi w ujściu Malahide, z serii „Mot Juste” dotyczy przemocy domowej i seksualnej. Poprzez mobilizację i przekręcenie ikonicznych kobiecości uwidaczniają symboliczną i fizyczną przemoc wpisaną w kobiece ciała, a także same dzieła sztuki dokonujące symbolicznych aktów troski. Siedzą obok akwareli of posmarowane masłem spektakle, tak że motywy ucieczki i ochrony silnie się pojawiają. Płaczące oko (baner z odmową) oraz Wolność w kapeluszu Liny Stein reprezentują aktywistyczne aspekty praktyki Phillips, ze zbiorowym działaniem, solidarnością i upublicznieniem jako trwałe wątki w jej polityce i podejściu.
Na końcu rzędu obrazów znajduje się obraz Elli Bertilsson Wiewiórka, gigantyczna rzeźba z kartonu. Odosobniony w „forcie” DIY Bertilsson, podczas wieczoru, żartobliwie wyrzuca z siebie specyficzną mieszankę przedmiotów, takich jak płyty kompaktowe, zapalniczki, posiekane i całe marchewki, peruki nylonowe, powieść i wyszukiwarka słów. Rozrzucone symbole zaczynają łączyć się w momenty i fragmenty rodzinnych spotkań w domowej przestrzeni. Ten zbiór „nieprzedmiotów” daje wgląd w osobistą przeszłość i przywołuje, jak przyziemność staje się formująca wraz z upływem czasu.
Z tyłu, dwumiejscowa kanapa ze sztruksu w kolorze pomarańczowym jest smarowana masłem przez postać damy w czerwonej sukience i kociakach na obcasie. Oto inscenizacja na żywo występu Phillipsa w wykonaniu artystki performansu Heleny Walsh. Posmarowany masłem na kanapie. Wciela się w tę rolę poprzez swoją fizyczność, wprowadzając w życie własną praktykę przesłuchiwania ucieleśnionych kobiecości. Wyprostowana plecy, szpilki razem pochyla się do przodu. Gdy pokrywa masłem fałdy i szczeliny poduszek, stają się one nieprzyjemnie sromowe. Tłuszcz wydaje się twardy z zimna, a gdy jest przyklejony do gajów materiału, kontrastuje z ciepłym maślanym uściskiem dłoni otrzymanym po wejściu. To łączy się z instynktownymi doświadczeniami oraz dyskomfortem i skrajną przyjemnością robienia bałaganu. Ustawa nie tylko wykracza poza to, co dozwolone, ale także podważa reżim porządku, jaki kobiety mają narzucić w przestrzeniach domowych. Zakładając czepek kąpielowy i gogle Walsh celuje w uniesione ręce na kanapie. Gdy wciska się w „rozkładkę”, kobiece postawy jej nóg kłócą się z wywrotową niewłaściwością tego aktu. Przedstawienie, które oznacza pochłonięcie przez domową przestrzeń, jest jednocześnie formą zemsty, przerywając cichą dominację domowości.

Rzeczywiście, jest to centralna oś, na której opiera się wystawa, a to przedstawienie na żywo współgra z pokazem posmarowane masłem w tylnej części galerii, oryginalny performance Phillipsa do kamery, zrealizowany we współpracy z filmowcem Vivienne Dick. Kobieta wchodzi do domowego podbrzusza umywalki i kanapy, jakby pochłonięta własnymi pragnieniami i fantazjami o sobie w domu. Dostajemy poczucie podciągniętej tożsamości, która zostaje obalona poprzez ponowne zawłaszczenie, seksualizację i absurd.
Zaangażowanie Phillips w odgrywanie feministycznych metodologii jest widoczne w jej kolaboracyjnym podejściu, które przełamuje uporczywy monolit indywidualnej wystawy. Oprócz radykalnych aktów współpracy, wystawa elegancko negocjuje problematykę transliteracji żywej praktyki w statyczną wystawę. Poruszając się po wielu mediach, mobilizuje język każdego z nich, by mówić o ucieleśnionej praktyce z różnych pozycji. Podobnie jak wiele wystaw, znajduje się teraz w swojej własnej kwarantannie z powodu koronawirusa. Rzeczywiście, w tym kontekście ostro wyłania się artystyczna wizja domu, jako że przestrzenie domu są globalnie przeformułowywane jako zapewniające zarówno schronienie, jak i pułapkę.
Wspólnie prace Phillips i jej współpracowników przywołują głęboko zakorzenione myślenie, krytykę i praktykę feministyczną, od wczesnych pism Beauvoir po prace Chadwicka. Kuchnia mieszkalna. Wystawa przypomina nam, że mimo krytyki, opresja kobiet poprzez dom wciąż znajduje nowe formy. Ten zestaw prac uderza w samo serce ucieleśnionych wspomnień i afektywnych schematów domu. Spektakl zwraca uwagę na przyjemności i bóle bycia „podmalowanym”, uwodzicielsko wymuszonym i wykonanym przez mityczną materialność wypełnionych pracą domowych przestrzeni, które zamieszkujemy na co dzień.
Katherine Nolan jest artystką, wykładowcą i kuratorką mieszkającą w Dublinie.
katherinenolan.net
mart.ie
Obraz funkcji: Helena Walsh, inscenizacja na żywo „ine Phillips” Posmarowany masłem na kanapie, piątek 6 marca 2020, Galeria MART; fot. Ewa Pypno, dzięki uprzejmości artystów i Galerii MART.