KURATOR DANIEL BERMINGHAM WYWIADA Z ARTYSTAMI EIMEAREM WALSHEM I EMMĄ HAUGH O OSTATNIEJ WYSTAWIE „CUDOWE PRAGNIENIE” W CENTRUM SZTUKI W GALWAY (5-25 MAJA).
Daniel Bermingham: Tytuł wystawy „Cudowne pragnienie” jest totemem bezwstydnego pożądania w obliczu osobistej traumy seksualnej. Podczas tworzenia twojego programu Irlandia zareagowała na szczególnie brutalny okres narodowej traumy seksualnej. Czy możesz omówić związek między traumą osobistą i zbiorową?
Eimear Walshe: Wywodzące się z internetowego leksykonu „pragnienie” to żartobliwie potępiające słowo oznaczające bezwstydne przejawy queerowego pożądania. Używam słowa „cudowne pragnienie”, aby opisać uporczywe, nieskrywane pragnienie, które zostało stłumione, niezależnie od reżimu osobistego lub systemowego. Takie pragnienie nie powinno istnieć – zwłaszcza w kontekście dystopijnych krajobrazów prawnych, medycznych, politycznych i seksualnych, którym byliśmy poddani w Irlandii – ale jakoś nadal istnieje. Bolesne jest przyznanie, jak przeplatają się narodowe i osobiste urazy seksualne. Myślę, że właściwe jest nazwanie wielu pragnień, które widzę wokół siebie w Irlandii jako „cudowne”. Osobiście beatyfikowałbym wielu moich przyjaciół i kochanków za to, że nie tylko uprawiali z tego powodu seks-strajk.
DB: Jestem ciekaw, jak działają niektóre z twoich prac. W spektaklu wykorzystałeś literaturę dla gejów, Seks w miejscach publicznychi włączył ciało w the Odzież dla queerowych krążowników, oznaczający „rekultywację dyków” męskiego obszaru żeglugowego Teufelssee w Berlinie. Czy to celowe odzyskanie queerowej historii od cis gejów?1?
Emma Haugh: Powiedziałbym, że granice są tu dość amorficzne; to trochę tricksterski ruch, który oznacza pożądanie i seksualność jako teren, którym można się dzielić. Trochę czasu zajęło mi wyjaśnienie implikacji tych zawłaszczających dla siebie działań. Coraz bardziej rozumiem je jako performatywne kwestionowanie tożsamości, własności i polityki przestrzennej w odniesieniu do historii. Nie tyle proponuję odzyskanie historii – czy przyszłości – od gejów; Proponuję, że już tam jestem i prowadzę alternatywną narrację widzialności.
DB: Jak postrzegasz rolę naszych indywidualnych queerowych historii (lesba, niebinarna, trans, kaleka, pedał, poli, bi) i czy to wpływa na pewną hybrydową przyszłość w twojej pracy?
ew.: Myślę, że te historie były kluczowe; program integrował i podkreślał zestaw zjednoczonych interesów, nie ignorując różnic. W pracy było wiele wspólnych motywów i wspólnych punktów odniesienia. Węże były postaciami powracającymi, więc w wężowaty sposób myślę o naszej pracy jako podejmowaniu tam, gdzie reszta się kończy. Dla mnie wystawa ułatwiła inny typ myślenia – myślenie sprawczością wokół pragnienia i myślenie z nadzieją – tworzenie przestrzeni dla przyszłości w dyskursie queer bez centrowania futuryzmu reprodukcyjnego.2
DB: „Cudowne pragnienie” dotyczyło nakładających się na siebie dyskursów teoretyków queer, José Estebana Muñoza, Glorii Anzaldúi i Kathy Acker. Czy te wtrącenia tekstowe stanowiły hołd?
HEJ: Powiedziałbym, że to bardziej obecność. Pragnieniem było zgromadzenie tych ludzi i ich błyskotliwej pracy oraz uznanie, poprzez poświęcenie i pamięć, ich znaczenia w queerowych praktykach tworzenia świata. Powiedziałbym, że to także akt miłości, który jest cytowany, bycie blisko głosów tych, którzy informują o naszej pracy.
DB: Mówiłeś wcześniej o „oczywistości” pracy, która mówi sama za siebie. Czy możesz omówić swoje pragnienia i zamiary?
ew.: Myślę, że używam „oczywistości” jako innego sposobu mówienia o tym, co można eufemistycznie nazwać „widzialnością”. Oczywistość jest sposobem psychologicznego zmagania się z tym, co jest ukryte w dziele sztuki, w zakresie, w jakim dzieło odzwierciedla autora. W tym samym sensie, w jakim „pragnienie” oznacza pewną „niedyskretność”, chciałem, aby rzeźby były w jakiś sposób zalotne lub rozwiązłe. Weźmy na przykład słowo „Środkowa łyżka”, które zostało wyświetlone różowym neonem na ścianie galerii. Możesz to zinterpretować jako propozycję, w sensie neologizmu, lub jako propozycję, może nawet osobistą reklamę! Lub jako bezczynna fantazja, zagrożenie dla społeczeństwa – integracja poszła za daleko lub za daleko, w zależności od tego, co planujesz. W duchu niedyskrecji, powiedziałbym, że prace są także ripostą na dwa klasyczne hasła nękania: „Czy trzeba to reklamować?” i „Zdobądź pokój!” Prace zbiorowe odpowiedziały „tak!” i nie!" odpowiednio.
DB: Twój występ, Seks w miejscach publicznych, (która odbyła się 5 maja w ramach wystawy) wykorzystywała samookreślaną „poezję teoretyczną”, polegającą na dość śliskim posługiwaniu się językiem. Chcę powiedzieć, że była to próba ustanowienia przyszłego języka queer, ale co ją ukształtowało?
HEJ: Zostało to bezpośrednio poinformowane przez Kathy Acker, mówiąc, że chce zwiększyć możliwości i własne przyjemności w swoim pisaniu – proces, który obejmował wykorzystanie ponownie zawłaszczonych, plagiatowanych tekstów. Chciałem wypróbować tę metodę jako sposób na rozluźnienie kontroli i sztywności w ramach mojej własnej praktyki pisarskiej, tak aby wiele głosów i historii mogło zostać przeniesionych przez awatara mojego ciała wykonującego. Interesujące jest to, że publiczność tak łatwo przypisuje doświadczenie mówione ciału mówiącemu – lubię bawić się tym urządzeniem. Teksty zostały zaczerpnięte z literatury pisanej przez gejów opisującej doświadczenia seksu w miejscach publicznych, a także z teorii zajmującej się polityką seksualną i przestrzenią publiczną. Wszystkie one przychodzą razem ze mną jako kanałem, a moje własne pragnienia są luźno wplecione między przywłaszczone słowa.
DB: Zaproponowaliśmy pewną nieograniczoną przyszłość dla pokazu i prac plastycznych. Gdzie widzisz to życie po śmierci?
ew.: Wystawa działała wokół idei myślę, że ciągle poszerzający się horyzont nadziei. Dla mnie to ciągła praca – polegająca na tworzeniu i uczeniu się nowych gwar w język i obrazy – i widzę to już po wystawie. Pamiętam, jak pierwszy raz zobaczyłem pokaz Emmy Haugh; pozostawiło mi to naglące pytanie, które wciąż nie zostało rozwiązane. To prawdziwy prezent. Bardzo się cieszę, że mogliśmy się razem pokazać i mam nadzieję, że te prace spotkają się ponownie w przyszłości, aby dokonać kolejnych cudów.
Eimear Walshe tworzy rzeźby, pisze i prowadzi badania, koncentrując się na teorii queer i epistemologii feministycznej. Walshe jest pracownikiem naukowym w Van Abbemuseum w Eindhoven i zainicjuje Wydział Badań nad Rewolucją Seksualną.
Emma Haugh jest artystką wizualną i pedagogiem mieszkającą w Dublinie i Berlinie. Interesuje się reorientacją uwagi w odniesieniu do narracji kulturowych i rozwija swoją pracę od kwestionowania przez queer/feministę/klasę robotniczą czego brakuje? Jest współzałożycielką performatywnego kolektywu wydawniczego The Many Headed Hydra.
Daniel Bermingham jest kuratorem mieszkającym w Londynie. Bermingham interesuje publiczność, przestrzeń społecznościowa i pedagogika, szczególnie w odniesieniu do intersekcjonalnych odbiorców queer i crip.
Komentarz
1 Jako przedrostek „cis” odnosi się do terminu „cisgender”, oznaczającego osoby, których tożsamość płciowa odpowiada płci, która została im przypisana po urodzeniu.
2 Termin „reprodukcyjny futuryzm” został opracowany przez amerykańskiego naukowca Lee Edelmana, aby opisać tendencję do definiowania wartości politycznej w kategoriach przyszłości „dla dzieci”, podkreślając, że siła krytyki queer tkwi w jej uporczywym sprzeciwie wobec tej narracji i , zatem do polityki, jaką znamy. Edelman przekonuje, że bycie queerem to przeciwstawianie się przyszłości. Zobacz – Lee Edelman, Bez przyszłości: teoria queer i popęd śmierci (Durham i Londyn: Duke University Press, 2004).
Kredyty obrazowe
Eimear Walshe i Emma Haugh, „Cudowne pragnienie”, widok instalacji, Galway Arts Centre, technika mieszana, wymiary zmienne; zdjęcie Toma Flanagana.
Eimear Walshe, Łyżka Środkowa, 2018, neon, 130 x 30 cm; zdjęcie Toma Flanagana.

