AOIFE CAWLEY OMÓWIA SWOJĄ PRACĘ I PRAKTYKĘ W KONTEKŚCIE WSPÓŁCZESNEJ MITOLOGII, HISTORII I NOWEGO ODRODZENIA CELTYCKIEGO.
Ewolucja praktyki
Zawsze byłam kreatywną osobą i zajmowałam się sztuką w szkole, ale naprawdę tego nie lubiłam. Można być zmuszonym do rysowania martwej natury ołówkiem, używając tylko ołówków, tylko do pewnego stopnia! Myślę, że moja edukacja artystyczna w szkole polegała po prostu na rysowaniu realistycznym, czego nienawidziłam i tak naprawdę nie zrozumiałam innych procesów. Przez dwa lata studiowałam francuski, niemiecki i irlandzki na Uniwersytecie w Limerick. Po dwóch latach rzuciłam szkołę, ale żeby być uczciwą, miałam zaledwie 17 lat, kiedy zaczynałam, a do tego sprzedano mi marzenie o podróżowaniu i pracy w UE, gdybym studiowała języki!
Zostałem w Limerick, pracowałem na pełen etat w handlu detalicznym i byłem bardzo niezadowolony. Przyjaźniłem się z wieloma osobami studiującymi w Limerick School of Art and Design i widziałem, co robią i czym może być sztuka. W tamtym czasie robiłem zdjęcia 35 mm aparatem typu „point and shoot” i wrzucałem je na Instagrama. Moja grupa bardzo mnie do tego zachęcała i mówiła: „Wiesz, że możesz to robić w szkole artystycznej”.

W czasie mojego kursu portfolio, uniwersytety w Szkocji były bezpłatne dla studentów z UE. Zostałem przyjęty na studia licencjackie Contemporary Art Practice w Duncan of Jordanstone College of Art and Design. Dwa lata studiowałem online (ponieważ zacząłem tuż na początku pandemii), a ostatnie dwa lata odbywałem osobiście. Ukończyłem studia w zeszłym roku w 2024 r.
Bardzo lubię podkreślać tę historię, ponieważ moja droga do zostania artystą nie była taka prosta. Chciałbym, żeby ludzie wiedzieli, że jest droga dookoła i do wszystkiego. Może to nie jest najłatwiejsza ani najkrótsza droga, ale jeśli jesteś zdeterminowany, dotrzesz tam. Chciałbym szczególnie móc opowiedzieć to sobie młodszemu.
Historia, folklor i mitologia
Moja praktyka opiera się w dużej mierze na każdym z tych wątków. Myślę, że wszystkie są niezwykle istotne dla siebie nawzajem i interesuje mnie, jak na siebie oddziałują. Na przykład historię często można mitologizować. Spędziłem trochę czasu zeszłego lata na Świętej Wyspie Lindisfarne i zafascynował mnie jeden z pierwszych odnotowanych i niszczycielskich ataków Wikingów w Brytanii. Współczesne relacje z tamtych czasów opisują, jak „ogniste smoki” były widziane na niebie, gdy miało to miejsce. Życie świętych, takich jak Patryk, Brygida czy Colmcille, jest tak uwikłane w ten niesamowity folklor, że trudno jest już dostrzec historycznie dokładne postacie. Czy to dobra czy zła rzecz? Twierdziłbym, że dodane elementy fantasy są w rzeczywistości pozytywne, ponieważ podtrzymują te wydarzenia lub postacie przy życiu. Dostarcza mi to również wizji przeszłości przypominających fantasy, które sprawiają, że jest to niezwykle łatwe do zilustrowania.

Starożytne style na dziś
Lubię używać kolorów, które mnie przyciągają. Jeśli idę do galerii i jest tam coś jasnego i kolorowego, to najprawdopodobniej będzie to mój ulubiony eksponat na wystawie. Zacząłem używać dużo fluorescencyjnego różu w swojej pracy, po prostu dlatego, że to był mój ulubiony kolor. Potem odkryłem, że jest też fluorescencyjny pomarańczowy i zielony, i że wszystkie one ze sobą współgrają.

Myślę, że te jasne i odważne kolory naprawdę nadają się do mojej pracy z wielu powodów. Tusze neonowe mają blask przypominający witraże i iluminowane manuskrypty – media powszechnie używane w średniowieczu. Ludzie łatwo zapominają, jak kolorowa była przeszłość; na przykład Księga z Kells nadal jest znana ze swoich kolorów. Gdyby ci mnisi mieli dostęp do neonowych kolorów, prawdopodobnie by ich użyli. Myślę, że mój średniowieczny styl rysowania jest bardzo przystępny dla współczesnej publiczności.

Nowe odrodzenie celtyckie
Inspiracją dla wielu moich prac i projektów są historie celtyckie i średniowieczne. Napisałam rozprawę na uniwersytecie na temat irlandzkiego ruchu Arts and Crafts, aby lepiej zrozumieć, dlaczego te symbole i historie są tak ściśle związane z naszą tożsamością narodową. Myślę, że z powodu tego okresu mamy bardzo silny branding wizualny, ale naprawdę fajnie jest widzieć, jak inni współcześni artyści tchnęli nowe życie w ten gatunek w tym, co zostało opisane jako „Celtic Revival”. Artyści i ilustratorzy zaangażowani w tę nową falę prezentują różnorodne interpretacje; mają naprawdę różne poglądy na temat tego, jak wyglądała św. Brygida, na przykład.
W centrum mojej pracy jest edukowanie innych i dzielenie się moją wiedzą i badaniami z szerszą publicznością. Chcę podkreślić znaczenie tych historii dla naszej kultury i tożsamości oraz, mimo że czasami mają tysiące lat, jak można je ukształtować we współczesne konteksty i znaczenia.

Kobiety, historia i mit
Kobiety są w centrum mojej pracy, ale nie powiedziałbym, że jestem zainteresowany rzucaniem światła na kobiety z mitologii, ale bardziej z historii. Mój zestaw pocztówek risograph „Mná na hÉireann” narodził się z frustracji brakiem reprezentacji naszych patriotek, przywódczyń rewolucji, patronek i myślicielek z początku XX wieku. Dostaliśmy letni projekt podczas studiów, aby zidentyfikować pomnik w naszej miejscowości i go zburzyć, poprawić lub po prostu całkowicie zbudować nowy. Szybko stało się jasne, że w mieście Limerick nie ma pomników nazwanej kobiety, co naprawdę mnie rozczarowało. Odkryłem, że dom rodzinny Kathleen Clarke (z domu Daly) znajdował się tuż przy drodze ode mnie, ale nigdzie nie można było zobaczyć żadnego pomnika, popiersia ani tablicy. Jedynym wizerunkiem Maud Gonne, jaki widziałem, był wizerunek muzy W. B. Yeatsa, a nie założycielki organizacji języka i kultury irlandzkiej dla kobiet. Rozpocząłem badania nad wieloma kobietami, które walczyły u boku mężczyzn w okresie rewolucyjnym i chciałem, aby były czczone w ten sam sposób, w jaki czczeni byli mężczyźni. Na pocztówkach, plakatach i innych materiałach drukowanych.

Jeśli chodzi o kobiety występujące w opowieściach mitologicznych, uważam, że ich szanse są nieco na tym samym poziomie co mężczyzn. Oczywiście boginie mają swoje moce, ale zwykle w tych opowieściach pomija się zwykłe kobiety. Niedawno przeczytałem kilka opowieści z mitologii greckiej o Iliadzie, które skupiały się na punkcie widzenia zwykłych kobiet i ich traktowaniu w tych mitologicznych/legendarnych wojnach, co skłoniło mnie do ponownego rozważenia „bohaterów”, na których się skupiamy. Czy nie patrzymy poza traktowanie kobiet przez nie tylko dlatego, że były najlepszymi wojowniczkami w całej Irlandii/Grecji? Może powinniśmy zastosować to myślenie również w kontekście prawdziwego życia.
Towary i współcześni artyści
Ciągle słyszę, że moje projekty, podobnie jak moje szaliki, są wszędzie, ale sama jeszcze nie widziałam żadnego na wolności. Może nie wychodzę z domu tak często, jak powinnam!
Jestem niezmiernie wdzięczna, że mam ten aspekt „merchandisingowy” w swojej praktyce, ponieważ w znacznym stopniu finansuje to, co uznałabym za moją praktykę „sztuki pięknej”. Bez szalików, naklejek lub moich zleceń dla firm i przedsiębiorstw, z pewnością nie byłabym w stanie tworzyć sitodruków składających się z nawet 20 warstw. Nie miałabym czasu, aby włożyć cały swój wysiłek w badania, czytanie, nagrywanie i odwiedzanie tego, co naprawdę inspiruje moją pracę. Nie byłabym w stanie opłacić opłat za studio druku, materiałów, czynszu ani rachunków.

Myślę, że niektórzy ludzie mogliby pomyśleć, że gadżety „obniżą” wartość ich praktyki, ale nie sądzę, żeby to było sprawiedliwe. Myślę, że dzięki temu praca staje się bardziej dostępna. Jestem również bardzo świadomy przedziału wiekowego osób, które wspierają moją pracę, i tego, że zakup mojego sitodruku artystycznego może być niemożliwy w tej chwili z powodu kryzysu kosztów utrzymania. Ale kupując szalik lub naklejkę, możesz łatwiej nabyć sztukę.
coming Up
Zawsze mam tyle pomysłów i planów odłożonych na później, aż nadejdzie właściwy czas. Mogę nauczyć się nowej techniki lub kompozycja przyjdzie do mnie jako wizja. Na przykład zawsze interesowałem się Tain Bó Cuailignei nawet rozważałem stworzenie ogromnego wydruku bitwy na moją wystawę dyplomową, ale po prostu nie wydawało mi się to właściwe. Niedawno przejeżdżałem przez lotnisko w Dublinie i minąłem jeden z irlandzkich sklepów z tatuażami dla turystów, a oni puszczali głośno Drogi Doomie przez Horslips. Wtedy przyszła mi do głowy ta wizja Cú Chulainn stojącego zaciekle, Królowej Medb czającej się nad polem bitwy jak lalkarz. Obecnie pracuję nad rysunkami do serii sitodruków.

Niedawno przeczytałem Opowieści kanterberyjskie i odkryłem, że wstęp, w którym Chaucer szczegółowo opisuje wszystkich pielgrzymów, jest bardzo stymulujący wizualnie. Jak każdy podróżnik niemal dorównywał wyglądem swojemu koniowi i jak każdy pielgrzym dorównywał swojej historii. Chciałbym podjąć się dużego projektu, w którym zilustruję scenę z każdej z ich historii wraz z całym oddziałem w drodze do Canterbury.
Ale jak powiedziałem, pracuję nad zaległymi pomysłami, które powoli, ale pewnie przebijają się do przodu. Miałem wielkie szczęście, że otrzymałem dofinansowanie od Royal Scottish Academy na moją pracę dyplomową, aby spędzić 12 tygodni we Florencji. Bardzo czekam na tę podróż, ponieważ mogę sobie tylko wyobrazić inspirację, jaką zaczerpnę z historii miasta.
Aoife Cawley jest graficzką i artystką zajmującą się tkaniną. Pochodzi z hrabstwa Kildare, obecnie pracuje w Irlandii i Szkocji.