CHRIS HAYES OPOWIADA Z GRACE WEIR O OBECNEJ WYSTAWIE W INSTYTUCIE FIZYKI W LONDYNIE.
Walcz z pałkami (ok. 1820–23) to obraz Francisco Goya, który przedstawia dwóch walczących mężczyzn, a z każdym krokiem coraz bardziej zapada się w błoto pod nimi. Ich rzekomy sprzeciw to błędne odczytanie; ich walka toczy się nie między dwiema różnymi siłami, ale sytuacją, którą tworzą razem i dla siebie nawzajem. „Z każdym krokiem, jaki wykonują”, pisał francuski filozof Michel Serres, „stopniowo zagrzebują się razem”. Obraz przemawiał do Serresa jako metafora relacji między dwiema rzeczami, w tym przypadku ludźmi i zagrożeniem katastrofą klimatyczną, o której pisze w swojej książce: Naturalny kontrakt (1995).
„Tak więc bardzo lubię ten punkt”, mówi Grace Weir o Serres i Goya, „jak mówi, że różnice są dyskusyjne. Ponieważ mamy do czynienia z pomysłami naszych potencjalnych różnic, ten obraz rzuca związek między tymi rzeczami”. Omawiamy indywidualną wystawę Weira w ogromnej nowej galerii w Instytucie Fizyki w Londynie. Jej instalacja filmowa, Czas próbuje wszystkiego, jest charakterystyczna dla większości prac Weira – zastanawiając się nad złożonymi naukowymi i filozoficznymi ideami dotyczącymi czasu i wyłaniając się ze współpracy z wybitnymi postaciami, przy tej okazji profesor David Berman z Queen Mary University of London i profesor Fay Dowker z Imperial College London. Dla Weira analiza obrazu Goyi dokonana przez Serresa sugeruje nie tylko model etyki – ludzie i ich środowisko uwikłane, zależne – ale użyteczne rozumienie wiedzy. Stwierdza: „nie można mieć pojęcia historii bez pojęcia czasu”. Każdy sposób rozumienia świata ma wiele punktów wyjścia; tak jak walka tych dwóch mężczyzn łączy ich razem, wszelkie dyscypliny, sposoby pracy lub komunikacji są od siebie nieuniknione.

Ale nie opisuj tego jako „spotkanie sztuki z nauką”. Weir mówi mi: „Powinienem powiedzieć, nienawidzę brzydkich hybryd. Jestem bardzo, bardzo krytyczny wobec science-artu, czy jakkolwiek to nazywają. Następnie wyjaśnia, że jest „trochę zmęczona rozmową o sztuce i nauce”. To kulturowa rozmowa, w którą aktywnie uczestniczy od ponad 20 lat. Po ukończeniu studiów magisterskich z Nowych Mediów pod koniec lat 90., z jej pracy w filmie naturalnie wyłoniło się zainteresowanie pojęciami czasu. Ta relacja między czasem a ruchomym obrazem była centralnym elementem prac niezliczonych artystów, od Warhola i nie tylko. Wygląda na to, że ważnym wkładem Weira jest wejście znacznie, znacznie głębiej.
„Od wieków podążałem określonym tokiem myślenia – i naprawdę chodziło mi o to, by lepiej zrozumieć upływ czasu. Pod koniec lat 90. o nowych mediach i filmie myślano inaczej, niż myślimy o nich teraz. Chciałem zrozumieć naturę czasu, ponieważ pracowałem w filmie. I to doprowadziło mnie do chęci poznania fizyka, chęci zrozumienia teorii względności. Rozmowa z fizykiem zajęła mi około 18 miesięcy, zanim to zrozumiałem. I naprawdę, zrozumienie, że miało to przeobrażający wpływ – zmieniło mnie. Zawsze powtarzam, że to nie jest coś, z czego można się wyleczyć, i ja też nie chcę.
I od tego czasu ten kluczowy moment odbija się echem w jej praktyce. Jedną z najważniejszych manifestacji była jej retrospektywa w Irlandzkim Muzeum Sztuki Nowoczesnej zatytułowana „3 Różne noce, powtarzające się” (7 listopada 2015 – 28 marca 2016), na którą złożyło się około 30 prac, w tym trzy duże zamówienia filmowe. Ta nowa komisja w Instytucie Fizyki kontynuuje i rozwija wiele z jej głównych problemów. Gęsto wypełniony wyszukanymi naukowymi i filozoficznymi pomysłami – takimi jak iluzje czasoprzestrzeni i mechanika kwantowa – film skupia się zdecydowanie na osobistym i materialnym charakterze, skupiając się na wielu osobach, które rysują i rzeźbią z kamienia.
Istnieje związek z fizycznością rysunku i rzeźbienia w kamieniu przedstawionych na ekranie oraz z tym, w jaki sposób Weir jest bezpośrednio zaangażowany w pracę kamery i montaż. „Edycja to najwyższy czas” – wyjaśnia Weir. „Jak jest pocięty, jak film jest rozgrywany. Kontrolujesz, kiedy nadchodzą strzały, a kiedy nie. Rzeczy nie muszą być sekwencyjne, mogą zapętlić się nawzajem. Nie muszą podążać za początkiem, środkiem i końcem. To wszystko są wybory. Wyraźnie, czas, kontrola, autorstwo i fundamentalna podstawa tych naukowych koncepcji znajduje odzwierciedlenie w tym, co się dzieje, jak to się dzieje i jak jest pokazywane – jest to tak wielowarstwowe i rozbudowane, jak te idee są złożone.

Czas próbuje wszystkiego składa się z dwóch filmów, przedstawionych jako instalacja dwuekranowa. Jak wyjaśnił Weir, jeden film jest bardziej liniowy, podczas gdy drugi jest pocięty, a każdy film ma „zupełnie inne poczucie czasu”. Ten podwójny format odzwierciedla fizyków, z którymi współpracowała i jak różnie postrzegają te idee. Artysta opowiada tę historię za pomocą scenariuszy, pracy kamery, podkładu głosowego i mocno zaangażowanego procesu instalacji. I chociaż Weir wspomina, jak ważne jest posiadanie budżetu na współpracę – aby pozyskać ludzi o różnych umiejętnościach i sfinalizować pracę na różne sposoby – jasno określa swoją rolę i obowiązki jako montażysty. W trakcie naszej rozmowy staje się jasne, jak ważny jest proces tworzenia pracy. Tak jak przejęła kontrolę podczas rozległego procesu montażu, Weir również pracowała przez kilka dni nad instalacją, podejmując praktyczne podejście do wszystkiego, co było niezbędne do tego, aby ten pokaz się ułożył.
Jednak dla Weir zbyt duży nacisk na wynik oznacza pominięcie całego obrazu. „Ponieważ bardziej zaznajomiłem się z dziedziną nauki, kiedy słyszę teraz słowo „nauka”, to trochę tak, jakbym słyszał słowo „sztuka” – może oznaczać wszystko, od opery po poezję konkretną. Tak więc, jeśli ktoś zamierza mówić o sztuce i ma na myśli to wszystko i więcej, jestem trochę zakłopotany; o czym mówisz? I swoiście, o czym mówisz? Nawet w dziedzinie fizyki istnieje fizyka stosowana, fizyka teoretyczna. I wszystkie są bardzo, bardzo różne. Różni się podejściem i wynikami”.
„Uważam to za bardzo trudne. Im bardziej angażuję naukowców, tym bardziej, właściwie, trudno mi wypowiadać się na ten temat, ponieważ… Przypuszczam, że zasadniczo nie wiem, co tak naprawdę możemy tu uzyskać. Jestem sceptycznie nastawiony do tego przeciwstawiania jednej ogólności przeciw drugiej. Powiedziawszy to, oczywiście nie sądzę, że wszystkie rzeczy są równe i wszystkie rzeczy są takie same. W tej dziedzinie są oczywiście duże rozbieżności. Nie wychodzę na interakcję z naukowcami. Ta myśl nigdy do mnie nie przychodzi. Kiedy rozmawiam z Davidem [Bermanem], to nie jest tak, że jestem tam w mojej czapce artysty, a oni są tam jako naukowcy. Jesteśmy ludźmi siedzącymi w przestrzeni i dyskutującym o czymś. Nie chodzi o wynik – może nawet nie być wyniku. To chęć przebywania z kimś w tej przestrzeni, kiedy oboje jesteście zaangażowani w temat, napędza mnie do współpracy. Bardzo lubię tę przestrzeń – zanim rzeczy będą sztuką lub zanim rzeczy staną się nauką.”
Chris Hayes jest irlandzkim pisarzem mieszkającym w Londynie i założycielem Emocjonalny Magazyn Sztuki.
Grace Weir jest artystką i filmowcem mieszkającą w hrabstwie Leitrim. „Czas próbuje wszystkiego” trwa w Instytucie Fizyki w Londynie do 29 marca 2019 r.
Graceweir.com
Obraz funkcji:
Łaska Weir, Czas próbuje wszystkiego, 2019, widok instalacji, Instytut Fizyki; zdjęcie: Thomas Skovsende, dzięki uprzejmości Institute of Physics.