Irlandzkie Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Dublinie
15 lutego – 3 czerwca 2019
„Nigdzie bez No(w)” podkreśla wieloletnie zainteresowanie Walkera i Walkera modernistycznym kanonem – w szczególności Charles Baudelaire i Stephane Mallarmé. Tematyka prezentowanych prac – oraz wieloletnia praktyka współpracy artystów – jest zróżnicowana, ale przeważają romantyczne skojarzenia.
Wystawa jest ściśle nakazowa w wykorzystaniu idei i odniesień literackich. Jej gładko bezpośrednie i dosłowne przekłady idei na formę odwołują się do estetycznej surowości tradycji konceptualnej. Jednak jego zmysłowe srebra i atramentowa czerń zaostrzają intelektualną jakość w kicz i fetysz, pomagając stworzyć poczucie napiętego ujawnienia. Patos dominuje wzdłuż linii uskoków, gdzie abstrakcyjne idee są materialnie konkretne. Artyści wydają się być zainteresowani tym, aby ceniony materiał artystyczny i intelektualny wykonywał wyizolowane gesty w przestrzeni publicznej – wystawiając je na ucieleśnione interakcje i interpretacje. Praca zbliża się do estetyki rzeźbiarskiej w tej wstępnej lub wyłaniającej się materialności.

Program konceptualny ogólnie wydaje się związany z wysuniętą na pierwszy plan romantyczną wrażliwością, z naciskiem na autentyczność, wysiłki rozumu i egzystencjalną sytuację podmiotu. Tak jest w przypadku francuskiego pisarza surrealisty, René Daumala, którego niedokończona powieść z 1952 roku zawiera szczyt łączący rozum z niewspółmierną wzniosłością. pełnometrażowy film duetu, Powrót do montażu analogowego (2010), kondensuje na przemian wnikliwy i świadomie tępy tekst filozoficzny Daumala – czerpiąc jednocześnie z twórczości innych pisarzy – w bardziej trzeźwy film, w którym erudyta, autor i językoznawca dostojnie wyjaśniają, kim są i dlaczego doszli do Mount Analogue, w odpowiedzi na pytania zadawane w ośrodku dla imigrantów.
Przemyślana gra z odniesieniem i przestrzenią przenika całą wystawę. Do środka wchodzi się przez przekręcenie klamki zaprojektowanej przez Waltera Gropiusa, niemieckiego architekta i założyciela Bauhausu. Za pomocą tego urządzenia (rozprowadzanego wewnątrz i na zewnątrz) widzowie angażują się W dialogu z przeszłością (2019). W przedostatnim pokoju widnieje mosiężna tablica, Temenos (2019) – grecki termin oznaczający „krainę poświęconą duchowo” i jungowski postulat terapeutycznej mentalnej przystani. Tutaj również instalacja nablatowa, Gwiazda poranna/Gwiazda wieczorna (2019) śledzi ruch Wenus, znany z obu terminów w tytule tej pracy, z monitorem wyświetlającym kod binarny i maszyną dzierżącą ołówek, przypuszczalnie we wczesnych stadiach wzoru róży.
W pierwszej sali na widza czeka mnóstwo form przypominających dyski. W oczekiwaniu (dąb) (2015) to przykuwająca uwagę krata ze stali nierdzewnej – rodzaj zwykle spotykany na miejskich chodnikach lub placach miejskich chroniących drzewa – która nawiązuje do potencjalnej obecności nieobecnego drzewa. Zajmuje tę samą przestrzeń, co duże okrągłe czarne lustro, w którym pojawia się zimny, biały neon. Tytułowe zdanie, obecność przed nim była obecnością, pochodzi z opowiadania amerykańskiego pisarza Henry'ego Jamesa, ale jest odwrócona, zdobiąc górną część przeciwległej ściany. Ten tautologiczny neon zwięźle przywołuje logikę, na której opiera się język, którym posługujemy się do pojmowania, odniesienia i artykułowania idei, a także materialnych obecności, których natura i znaczenie wprawia nas w zakłopotanie, mimo biegłości w kulturze i nauce. Taka posępność i niepokój w odniesieniu do języka, pojmowania i konceptualizacji sąsiednich bytów spotykamy w innych miejscach wystawy. Zmierzch (2019) rozciąga czarno-biały sznur od podłogi do sufitu, pomiędzy równoległymi łącznikami z niklu i mosiądzu. Jego binarne odwrotne tendencje wydały mi się niezwykle poetyckie.

W drugiej spacji wycięte, grube aluminiowe litery deklarują: „Mówię: a fl wr! I… powstaje muzycznie, jak sama idea i delikatna, taka nieobecna w każdym bukiecie”. Ta linia – zaczerpnięta z eseju francuskiego symbolisty Mallarmé – zdobi ścianę eteryczną niezręcznością. Okienko wdowy, czyli kawalerowie, według Marcela Duchampa, według Charlesa Baudelaire'a (2015) to model okna z drewna topoli przysadzistego na podłodze. Pastelowo-niebieski z ośmioma ciemnymi szybami w drzwiach na zawiasach, przywołuje zadumę, przywołując jednocześnie sprzeczne wpływy historyczne: dwa wiersze Baudelaire'a, celebrujące subiektywną interpretację (jeden z nich, Windows (1869), jest wyświetlany obok); i odśrodkowującą artystę szklaną konstrukcję Duchampa, Panna Młoda rozebrana do naga przez kawalerów, nawet (1923).
Zakres prac jest urozmaicony białymi, malowanymi proszkowo aluminiowymi kształtami, mniej więcej wielkości stron A4 i głębokości prawie cala. Ta seria „In-between Letters” (2013) przedstawia żużel poznawczy przyimków i zaimka – „to”. Te przypominające układanki kształty są wstrząsająco upiorne, unoszą się na wysokości głowy, wystają lekko ze ścian i delikatnie świecą światłem reflektorów nad głową. W ezoterycznym środowisku „Nigdzie bez N(ow)” ich nieczytelność zwraca uwagę na to, jak wystawa i jej tematyka odnoszą się do publiczności. Wrażliwe nakłanianie idei dzieła do estetycznej, interaktywnej materialności służy skonfigurowaniu dramatu (błędnego) pojmowania; popędów estetycznych i moralnych oraz mentalnej intencjonalności. Chociaż powinno to być ogólnie powiązane z widzami, artystyczny lub kuratorski nacisk na wybitne osobistości jako bohaterów jest intrygujący. Chociaż argument za ich względną śmiałością wydaje się ukryty, może wydawać się odsunięty na bok, osobliwy lub ekscentryczny.
Danny Kelly jest artystą mieszkającym w Dublinie.
Obraz funkcji:
Walker i Walker, Gwiazda poranna/Gwiazda wieczorna (więcej), 2019, widok instalacji, IMMA; wszystkie zdjęcia autorstwa Ros Kavanagh, dzięki uprzejmości artystów i IMMA.