AENGUS WOODS PRZEPROWADZA WYWIAD Z ALEANĄ EGAN NA TEMAT JEJ MOTYWACJI, PROCESÓW I MATERIAŁÓW.
Aengus Woods: Czy mógłbyś mi trochę opisać swój proces? Czy tworząc rzeźbę, masz jakiś plan, czy pracujesz bardziej intuicyjnie?
Aleana Egan: Powiedziałabym, że mój proces w pracowni jest cykliczny i intuicyjny; trudno określić, gdzie zaczyna się jedna rzecz, a kończy druga. Występuje efekt kumulacji, a prace kształtują się nie tylko fizycznie, ale nieustannie w mojej głowie; w snach i na jawie. Czasami współpracuję też z stolarzem Flanem Heddermanem. Ta współpraca ukształtowała mój sposób tworzenia, ponieważ każdy nowy element prowadzi do czegoś innego. Muszę przekazać mu pomysł, który kontrastuje z wewnętrznym sposobem tworzenia w pracowni; uważam te interakcje za uzupełniające się i twórcze.
AW: W swojej pracy wykorzystujesz szeroką gamę materiałów, od tkanin o różnych fakturach i odcieniach, po drewno, metal i tworzywa sztuczne. Co przyciąga Cię do konkretnych materiałów?
AE: Stare rzeczy, które trafiają do moich prac, to często przedmioty, które posiadam od dawna. Nigdy nie myślałem o nich jako o materiale do dzieł sztuki, ale z jakiegoś powodu w tamtym czasie okazały się one odpowiednim elementem do danego asamblażu. Zazwyczaj materiały te charakteryzują się pewnym stopniem porowatości; nie są uszczelnione. Mam na myśli bawełnę, len, tekturę, papier-mâché, drewno, a nawet pigmenty i farby olejne, które mają różny stopień porowatości, w zależności od tego, z czym się je miesza. Lubię kolor, który wydaje się być w środku. Często właśnie dlatego konkretny element garderoby się w nim pojawia. To kwestia gestaltu; nie potrafiłem oddzielić koloru od kształtu.

AW: Kolor zdaje się być zmienną obecnością w Twojej twórczości, narastając i zanikając wraz z upływem czasu i okoliczności. Można również zauważyć różnicę między kolorem naturalnym użytych materiałów a kolorem nakładanym ręcznie. Jak rozumiesz swoją relację z kolorem w pracy? Jakie jest jego znaczenie i waga?
AE: Ostatnio myślałam o stworzeniu konkretnego koloru dla obrazu i o tym, jak to jest, gdy dostrzega się kogoś w tłumie – konkretny błękit, który przyciąga wzrok, albo wspomnienie koszuli przyjaciela. Kolor w odniesieniu do ubrań i tkanin jest dla mnie mieszany ze snami, filmami, muzyką i malarstwem. Jako rezerwuar kolorów, wszystkie one są w ciągłym ruchu. Często, mieszając kolory w farbach, myślę o kimś; to kolor, który próbuję uzyskać, który kojarzę z tą osobą poprzez ubrania lub odcienie, które wiem, że lubi. Robię to również z malarzami: Gwen John, Joan Mitchell, Prunella Clough, Lucy Stein, Carole Cullen. Kiedy wypowiadam ich imiona, widzę różne kolory u każdego artysty. Powiedziałabym, że pociągają mnie wyblakłe kolory – rzeczy, które wyglądają, jakby były wielokrotnie prane. To również wprowadza fakturę, światło i krycie; wszystkie te cechy są nierozłączne, gdy myślimy o kolorze.
AW: Ciekawi mnie, jak postrzegasz to, co niezręcznie moglibyśmy nazwać „inspiracją”. Wiem, że dzieła literackie, filmowe i muzyczne często zdają się odgrywać jakąś twórczą rolę w różnych Twoich dziełach. Jednak te dzieła nie wydają się być po prostu reakcjami. Wręcz przeciwnie, wygląda to raczej na proces, w którym elementy są izolowane, a następnie fiksowane lub nad którymi się medytuje. Czy możesz opowiedzieć trochę o swojej relacji z dziełami, które Cię inspirują lub dostarczają materiału źródłowego?
AE: Rzeczywiście uważam, że inspiracja czerpana od innych artystów, muzyków i pisarzy to proces, który nigdy się nie kończy i jest płynny. Kiedy coś rezonuje, internalizuję to; ma to wpływ sprzyjający, który zmienia sposób, w jaki kontynuuję własną praktykę. Uwielbiam obraz tego, co Annie Ernaux powiedziała o „niewidzialnym łańcuchu” artystów i pisarzy, którzy wpłynęli na jej twórczość. Myślę, że to bardziej do niej podobne: ciągły, relacyjny, rezonujący i motywujący! „Zauważ, co zauważasz”, jak powiedział Allen Ginsberg. Kiedy coś wpływa, daje mi to większą pewność siebie w moim własnym życiu wewnętrznym. Marion Milner była dla mnie ważną postacią. Jej teorie na temat kreatywności to niewyczerpane źródło. Wierzyła w twórczość w jej najszerszym znaczeniu. Starała się nie narzucać swoim zajęciom z góry ustalonych hierarchii.

AW: Twoje prace często bardzo dynamicznie reagują na otoczenie, a niedawna wystawa w Interface jest tego dobrym przykładem. Czy dostrzegasz jakąś różnicę między pracą w taki responsywny, specyficzny dla danego miejsca sposób a pracą w bardziej konwencjonalnych ramach białego sześcianu?
AE: Myślę, że chodzi o tworzenie wystaw, które są między innymi zbiorem okoliczności i relacji. Często tytuł jest przydatny już na wczesnym etapie jako pojemnik dla tej grupy i może nadać ton myśleniu asocjacyjnemu. W przypadku „Dziecka morskiego” w Interface, praca w tak rozległym terenie była czymś niezwykłym. Praca w obrębie ograniczeń przestrzeni wewnętrznej i zewnętrznej była ekscytująca; każda z nich miała swoją specyfikę, na którą reagowałem w sposób istotny.
AW: Skąd wiesz, że rzeźba jest ukończona? Jak rozumiesz tę kompletność w kontekście swojej praktyki ponownego wykorzystywania lub przerabiania dzieł sztuki?
AE: Zazwyczaj chodzi o poczucie kompletności. Ponowne wykorzystanie fragmentów poprzednich prac ma charakter czasowy i często wynika z zaproszenia do udziału w określonym kontekście. Podoba mi się pomysł, aby starsze prace były wplecione w nowe.

AW: Jak rozumiesz relację między swoimi pracami rzeźbiarskimi a rysunkami/obrazami? Czy są to dla ciebie odrębne procesy, zmierzające do odrębnych celów, czy też relacja między nimi jest bardziej skomplikowana?
AE: Myślę, że są one ze sobą powiązane, ale trudno mi o tym pisać jako artystce. Jako widzce obrazów, często uderzają mnie fragmenty, które wydają się być listami z przeszłości. Ważne jest dla mnie, aby być uważnym na praktyki nieracjonalne; obraz ma swój własny język, który niełatwo przetłumaczyć. Cenię sobie tę ewokację bardziej niż interpretację.
Aengus Woods jest pisarzem i krytykiem mieszkającym w hrabstwie Louth.
@aengus_woods
Aleana Egan jest artystką mieszkającą w Dublinie.
aleanaegan.com
Wystawa Egana zatytułowana „Dziecko morza”, której kuratorem był Michael Hill, była prezentowana w Interface Inagh od 11 lipca do 16 sierpnia w ramach Galway International Arts Festival.
interfejsinagh.com
Indywidualna wystawa Egana zatytułowana „dove passages” będzie czynna w Kerlin Gallery od 4 września do 3 października.
kerlingallery.pl