Teatr Miejski w Pireusie, Grecja
20 lipca – 16 września 2023 r
Rano po Widziałem międzygatunkową instalację performansową Nour Mobarak, Dafne Phono, Obudziłem się w obecności upiornego chóru zbuntowanych aniołów. W tej mglistej przestrzeni pomiędzy snem a jawą słuchałam z głową przymarzniętą do poduszki, oczarowana, oszołomiona i lekko zaniepokojona (czy to prawda?), gdy wokół mojego ciała rozglądała się fala głosów.
Doświadczenie słuchania, oglądania, poruszania się po rzeźbach, pejzażach dźwiękowych i prowokacjach Dafne Phono to wszechogarniające, marzycielskie, pozbawione emocji doświadczenie z długotrwałymi skutkami. Jest to niezwykle złożone, szalenie ambitne i niemożliwe do szczegółowego omówienia w krótkiej recenzji, ale oto kilka elementów stanowiących ramy rozmowy. Jesteśmy w teatrze miejskim w greckim porcie Pireus, w neoklasycznym wnętrzu z pluszowymi czerwonymi aksamitnymi siedzeniami i rzędami balkonów ze złotymi czubatymi. Scenę zdobi obraz rzeźb, które przybierają formę ściętych kolumn, ogromnego pryzmatu i muszli małży, szkieletowego kręgosłupa oraz wężowej, świetlistej zieleni, przypominającej amebę. Z rzeźb wydobywają się ludzkie głosy, śpiew ptaków, muzyka i inne dźwięki, połączone – jak przypuszczamy – z ekranem, na którym znajduje się scenariuszowe tłumaczenie narracji. Ciała te rozmawiają, śpiewają i dzwonią do siebie, tworząc melodyjną kakofonię polifonicznych dźwięków.
Mobarak zdobył pierwszą na świecie operę, Daphne, skomponowany i napisany w 1598 roku przez Ottavio Rinucciniego i Jacopo Peri i przetłumaczony każdej z czterech linijek głównych bohaterów na fantastycznie odrębne i charakterystyczne języki. W poszukiwaniu możliwie najszerszej palety dźwięków ludzkiego głosu, jej badania kryminalistyczne doprowadziły ją do jednych z najbardziej złożonych fonetycznie języków, jakie wciąż istnieją. Każdy głos wypowiada lub śpiewa mit o Dafne i Apollinie, jak opowiedział Owidiusz w Metamorfoza, w którym grzeczna, ale stanowcza nagana Daphne wobec zalotów Apolla („Oprócz mojej strzały nie chcę żadnego towarzysza; żegnam”) spotyka się z groźbą gwałtu. Aby uciec przed jego wolą, zmienia się w drzewo laurowe i pozostaje na zawsze uwięziona w tej nowej formie, podczas gdy Apollo siedzi w jej cieniu i gra pieśni miłosne na lirze, z całym głuchym zaangażowaniem romantycznego agresora.
Mobarak rozszerza tę metaforę uciszenia Daphne na wykorzenienie tysięcy języków, zwierząt, owadów i gatunków roślin, co miało miejsce w ciągu ostatniego stulecia pod wpływem globalnego kapitalizmu i machiny ekstrakcji. Rzeźby przyjmują język natury w swojej żywej, kłączowej formie: Mobarak spędził dwa lata hodując grzybnię (sieć nici grzybów), z której są wykonane. Współpracując z farmą grzybów na Evii, wyspie w pobliżu kontynentu greckiego, wyhodowała, wysuszyła, skamieniała i wyrzeźbiła te dziwne hybrydowe kształty, tworząc rzeczy, które zaprzeczają naszemu ugruntowanemu poglądowi, że rzeczy ożywione muszą w pewnym momencie stać się nieożywione.
To kłączowa opowieść, w której formy sztuki (muzyka, sztuka, poezja, literatura), ramy czasowe i całkowicie odmienne podejścia do życia, kultury, sposobów komunikacji i myślenia zostają zmobilizowane w celu zbadania szerokiego spektrum tematów, w tym przemocy, tłumaczeń, zniszczenia, dynamika mocy, odrastanie i powtarzanie. Rzeczy są rozkładane na części składowe – język na morfemy i fonemy, muzyka na dźwięk i hałas, życie biologiczne na materię komórkową, rzeźba na jej surowe elementy – i przekształcane, gotowe do stworzenia na nowo.
Całe to rozwiązłe sploty elementów i dyscyplin jest głęboko zakorzenione w trajektorii życia Mobaraka. Jako nastolatka przez siedem lat kształciła się w zakresie głosu klasycznego; jej praprababcia była osmańską pianistką dworską; jej matka była libańską DJ-ką radiową i osobowością telewizyjną; a jej ojciec mówi czterema językami. Jej twórczość dźwiękowa, Ojciec Fuga (2019) to boleśnie delikatna analiza jego długotrwałej choroby neurologicznej, która sprawia, że może myśleć tylko przez 30 sekund. Studiowała literaturę i media, jest kostiumografem, performerem i lektorem, aktorem, poetą i muzykiem. Poprzez te wielokanałowe formy komunikacji i tryby zabawy Mobarak bada ucieleśnione i spontaniczne podejście do tworzenia sztuki, którego motorem jest zrozumienie, że metamorfoza jest podstawową zasadą napędzającą wszechświat.
Siedząc w tym pluszowym fotelu (unoszący się nade mną duch Susan Hiller, u moich stóp rozsypane jej listy miłosne do wymierających języków) rozumiem, że to, na co patrzę i czego słucham, nigdy nie dorówna ambicjom autorki, które wydają się zbyt dziwne, nieporęczne i dzikie dla naszego znajomego trójwymiarowego świata. Praca wymaga czwartego wymiaru, języka, czasoprzestrzeni i „obiektywności”, aby osiągnąć to, do czego dąży, ale to właśnie ten sposób eksperymentowania, to twórcze i hojne oferowanie wielu form sztuki i na rzecz nich jest tym, co sprawia, że przedsięwzięcie Mobaraka jest tak bogate i wartościowe.
Jes Fernie jest niezależnym kuratorem i pisarzem mieszkającym w Essex.
jesfernie.com